Diesel Zero Plus Masculine

Włoska marka Diesel zawsze kojarzyła mi się z panami zmagającymi się z kryzysem wieku średniego, za wszelką cenę starającymi się podkreślić swój związek z młodzieżą, a nie statecznymi ojcami i mężami pykającymi fajeczkę. Czyli poszarpane jeansy na tyłku 45-latka idealnie pasujące do Porsche. W podobną stylistykę wpisują się flakoniki ich perfum, które wyrażają raczej szaleństwo i agresję niż elegancję i dobre maniery. Podobnie jest z męskim Zero Plusem zamkniętym w poręczny, anodowany na czerwono „granat”. Czy to faktycznie zapach dla Radka Majdana i jemu podobnych łysiejących „cfffaniaczków”?

Zero Plusy to jedno z moich najwcześniejszych perfumeryjnych odkryć i „moich” zapachów, dlatego darzę go sporym sentymentem. Ale i bez tego jest w stanie się obronić. Zapach jest na tyle charakterystyczny, że wydaje się niemożliwością pomylenie go z czymkolwiek innym. Już od pierwszych sekund po aplikacji wiadomo z czym mamy do czynienia. Nozdrza od początku atakuje przyprawowy „mischung” ze zdecydowanie dominującą nutą cynamonu. Z wielkim trudem, ale jednak, da się wyłuszczyć ze składu inne przyprawy w które obudowano opiłki z kory cynamonowca. Delikatnie pobrzmiewa więc i anyżek i gałka muszkatołowa. Pełnię swojej mocy i charakteru zapach osiąga dopiero w nucie serca. Wierzę na słowo, że jest tam coś więcej (kwiaty) niż słodka korzenna przyprawa. Mówiąc przyprawa mam faktycznie na myśli nieco suchą, trochę gryzącą woń kory drzewa cynamonowego. Ta suchość chwilami niestety rzuca na całość delikatny cień laboratoryjnej menzurki, ale jednocześnie sprawia, że zapach ma zdecydowanie przyprawowy charakter. Ani przez chwilę nie wchodzi w zapachowe klimaty stylu gourmand typu „ryż z jabłkami na mleku” doprawiony „czymś tam”. Wrażenie pylistości sprawia, że jest tak jednoznacznie przyprawowy, że nie zostawia pola na inne interpretacje. Dopiero gasnąc, spod zasypanej cynamonem pylistej mieszanki zaczynają wychylać się inne składniki – na pewno słodkawy waniliowo-ambrowy podkład i mokre fiołki. Zdarzyło mi się być przyjemnie zaskoczonym podobieństwem mocno fiołkowej bazy Diesla do tej znanej z Grey Flannel. Za pierwszym razem było to o tyle zaskakujące, że zacząłem zastanawiać się czy to na pewno Diesla użyłem tamtego ranka… W każdym razie w bazie perfumy zdecydowanie wytracają początkową moc i impet – delikatnieją, stają się bardziej puchate, mniej ostre i charakterne.

Zero Plus to zdecydowanie zapach z charakterem. Suchy, ciężki, przyprawowy, oryginalny – czyli prawdziwa cynamonowa bomba (nawiązanie do kształtu flakonika). Przy aplikacji należy się obchodzić ostrożnie, bo zapach może zdecydowanie zamęczyć nosiciela i otoczenie. Przedawkować na szczęście trudno, bo atomizer rozpyla „chmurki” bardzo oszczędnie. To wszystko przy bardzo przyzwoitej około 10-godzinnej trwałości. Komu mógłbym polecić zapach Diesla? Właściwie każdemu. Wiek, stan cywilny, a już w szczególności płeć nie mają tu żadnego znaczenia. Warunek jest tylko jeden – musicie lubić woń cynamonu – jednocześnie słodką, ostrą, duszącą, korzenną.

P.s. Nie pomylcie przypadkiem z damską wersją, o co, zważając na podobieństwo flakonika (są właściwie identyczne), nie trudno. Nie ma ona z męskim 0+ nic wspólnego i jest jego kompletnym przeciwieństwem (wilgotna i delikatna). No chyba, że jesteście fanami wiórek kokosowych i malibu, ale o tym może innym razem…

w dwóch słowach: suchy przyprawowiec dla wielbicieli cynamonu

Technikalia:

głowa: bergamotka, pomarańcza, gałka muszkatołowa, kardamon, anyż

serce: cynamon, fiołek, jaśmin, konwalia, róża

baza: ambra, paczula, wanilia, piżmo, heliotrop

nos: ???

data powstania: 1999

5 thoughts on “Diesel Zero Plus Masculine

  1. podartych gaci też nie noszę – a porsche nie mam, bo mój kuper nie mieści się w jego ciasnych, kubełkowych siedzeniach😉
    bardziej miałem na myśli: „w dwóch słowach: suchy przyprawowiec dla wielbicieli cynamonu”

  2. Tez nie mam Porshe, ale sie pochwale, ze kiedys, 100 lat temu mialam wersje kobieca. Zupelnie nie kojarze jak pachniala, ale pamietam, ze wtedy ten zapach to bylo COS😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s