Apel do bloggerów!

Choć bloguję od niedawna, to środowisko perfumowych pasjonatów, w ciągu tych kilku zaledwie tygodni, wydawało mi się być gronem, które wzajemnie się wspiera, motywuje i brzydzi się wzbudzaniem taniego poklasku kosztem innych. Okazuje się, że są jednak osoby, które mają całkiem odmienny pogląd na te sprawy, dla których ilość odsłon i pozycja w rankingach jest ważniejsza niż sympatyczne relacje w, jednak dość hermetycznym, środowisku. Wcześniejszych zajść między Państwem, które podobno miały miejsce, nie chcę i nie będę komentować, ponieważ z zasady nie wypowiadam się o rzeczach, których na własne oczy nie widziałem i w których jedynym orężem jest słowo przeciwko słowo. Tu jednak zareagować muszę, bo istnieją pewne granice dobrego smaku. Poniżej apel Sabbath redagującej blog „Sabbath of Senses”, który w całej rozciągłości popieram.
———————————————————————————————————————

Bloggerko! Bloggerze!

Tworzysz bloga, inwestujesz w niego swój czas, wiedzę, umiejętności, pasję? Tworzysz markę rozpoznawalną dla Twoich czytelników? Czujesz, że masz swoje miejsce w wirtualnej rzeczywistości?

Ilu z Was zastrzegło nazwę bloga, zarejestrowało domeny (z różnymi końcówkami) z tą nazwą?
Niewielu, prawda? Na tym polega istota blogowania: mamy miejsce w sieci, w którym bez opłat dzielimy się swoją pasją i talentem.

A teraz wyobraźcie sobie, że właściciel innego bloga rejestruje domenę z nazwą miejsca, o którego renomę tak długo dbacie i umieszcza tam odsyłacz do siebie.

Właśnie spotkało to mnie.
Właściciel bloga Nie Muzyczna Pięciolinia Marcin Budzyk wykupił domenę z nazwą bloga Sabbath of Senses, którego prowadzę od 2008 roku i umieścił tam przekierowanie na swojego bloga, na którym wielokrotnie mnie oczerniał.

Proszę, nie publikujcie tego adresu na forach, żeby nie przesuwać go wyżej w wyszukiwarce. Korzystajcie ze skanu.

Prawo pozwala na rejestrowanie domen o dowolnej, niezastrzeżonej nazwie. To, co powstrzymuje ludzi przed kradzieżą cudzej nazwy to zasady. Wiemy jednak, że istnieją ludzie, którzy ich nie mają.

To się może zdarzyć każdej i każdemu z nas. Bez względu na to, na jaki temat piszemy – zawsze może znaleźć się ktoś, kto będzie usiłował pasożytować na Naszej pracy. Nie pozwólmy na to!

Piszcie o tej sprawie na swoich blogach, wywalajcie kolesia z blogrolla, informujcie kogo się da – niech potencjalny kolejny cwaniak wie, że takie zachowanie oznacza internetowy ostracyzm. Zareagujmy tak, żeby każda kolejna pijawka, której przyjdzie do głowy taki numer miała świadomość, że nie warto.

Dziękuję
Sabbath

4 thoughts on “Apel do bloggerów!

    • Myślę, że to jedyny, ale zarazem skuteczny sposób by walczyć z tego typu praktykami. Co innego, gdy robi to nastawiona na zysk instytucja, co innego gdy dopuszcza się podobnych rzeczy tzw. „fellow blogger”. Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie, mam nadzieję w milszych okolicznościach.

      • instytucja tym bardziej nastawiona na komercję nie powinna robić czegoś takiego… ciekawi mnie kwota zasądzonego odszkodowania w tej sprawie… bo bankowo sądem się skończy i na miejscu pokrzywdzonej bym nie odpuścił…

  1. od dawna nie czytałem żadnych blogów, nowinek na temat perfum, zrobiłem sobie przerwę , teraz postanowiłem sprawdzić co w trafie piszczy i co widzę??, ze budzyk znowu szaleje, heh.
    naprawdę żenujący jest ten typek, udowodnił to po raz kolejny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s